Hej!
Dziś jest paskudna sobota. Cały czas pada, a jak nie pada to jest takie głupie uczucie...
Byłam dziś po Natalie i poszłyśmy do Carrefoura. Kupiłyśmy składniki do jabłecznika, którego będziemy piec. Kupiłam też 10 opakowań paracetamolu, bo jest promocja, a jakieś tablety zawsze się przydadzą. Mamy fotki z drogi :d
Moja sylwetka i paluch Natali!
Dzisiejsze niebo :)
W zasadzie nie wiem, co ja tu robiłam ;d
Oto jest kawałek Areny i świecące słoneczko!
Paa!




Dzisiaj w moim mieście również nie było ładnej pogody. Ciemne chmury, deszcz towarzyszył mi cały dzień. Masz bardzo ciekawego bloga. Zaraz dodam się do obserwatorów i myślę że będę tutaj częściej zaglądać:3 Zapraszam do siebie. Będzie mi bardzo miło jeśli dodasz się do obserwatorów:) Pozdrawiam i życzę miłego wieczorku:3
OdpowiedzUsuń10 opakowań, dużo:D
OdpowiedzUsuń