15 października 2011

Dentysta...

Hej!
Coś mi necik szwankuje... No nic.
Byłam dziś u dentysty. Natalia była ze mną :) Pani stomatolog powiedziała, że z moją plombą, która mi wyleciała w szkole, nie da się nic zrobić i musiała mi wyrwać zęba. Na początku znieczulenie. W wargę, przyzwyczaiłam się, ale tym razem wbijała mi również w podniebienie. To tak bolało, że aż mi łezka z oka poleciała...
Potem oczywiście mi przez 2 godziny krew z dziąsła leciała, wzięłam paracetamol i przeszło :)
Zbieram na aparat na zęby. Może za rok uzbieram :D
Byłyśmy z Natalią później w Lidlu. Nie bywam tam za często, ale muszę zacząć. Tak jest pyszne pieczywo i pyszne zielone żelki. Kocham je!
Teraz oglądam te słynne 'Trudne sprawyyyy' !
Hahahaha, pozowałam do zdjęcia z telefonu, w którym nawet nie było aparatu!
Paa!

2 komentarze:

  1. I czemu kłamiesz?! Był aparat! Tylko fon mi się rozładowywał!

    OdpowiedzUsuń
  2. hej. jestem nową obserwatorką Twojego bloga. bardzo mi się tu podoba:)na pewno będę zaglądać częściej. masz super osobowość i własny styl.
    liczę na rewanż;)


    angelika-lukaszewicz.blogspot.com

    ZAPRASZAM DO CZYTANIA, KOMENTOWANIA I OBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA. NA PEWNO SIĘ ODWDZIĘCZĘ:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy dodany komentarz. ^^